Skandal w Paryżu

Lech Kaczyński:

Ja jestem z Polski i jestem honorowym prezesem największej partii opozycyjnej. Mój ojciec walczył całe życie o niepodległość. Wielu moich krewnych straciło z tego powodu życie. Mogę sobie zatem pozwolić, żeby powiedzieć, że Polacy nie chcą Euro. Chcę Pana po prostu poinformować, jak to odczuwają Polacy.

Życzę Panu, aby był Pan w stanie wykonać program Waszego przewodnictwa. Aby udało się Wam osiągnąć to, czego życzy Pan obywatelom europejskim.

Nicolas Sarkozy:

Jeżeli mówi Pan o wprowadzeniu Euro i zniewadze polskich wyborców, to muszę z kolei przypomnieć, że największą zniewagą wobec polskiego elektoratu jest nierespektowanie tego, co zostało przegłosowane w referendum akcesyjnym. Ja spotkałem się w Polsce z kimś, za kim stoi zdanie większości w kraju, a Pan, panie Kaczyński, jest rzecznikiem poglądów, które w Polsce są mniejszościowe. To jest namacalny wynik referendum.

Lech Kaczyński:

Pan nie będzie mi mówił, jakie poglądy mają Polacy. Jako Polak wiem to najlepiej.

Nicolas Sarkozy:

Ja nie spekuluję o poglądach Polaków. Ja tylko stwierdzam, jakie są wymierne dane o ich stanowisku, wynikające z referendum.

Źródło: Fronda czy jakoś tak.

3 Odpowiedzi do “Skandal w Paryżu”


  1. 1 vertok 11 grudzień, 2008 o 11:54 am

    To my w referendum akcesyjnym zgodziliśmy się na bełkot spod pióra Giscarda i sp-ki i jego mutację w postaci Lizbony ?

    Jakoś nie pamiętam tego pytania referendalnego.:)))

  2. 2 rydzykfizyk 11 grudzień, 2008 o 1:58 pm

    @vertok

    Nie. W referendum zgodziliśmy się na wprowadzenie Euro.


Dodaj komentarz