Było dużo szumu w związku ze „sprawą Sawickiej” i CBA ale chyba w mediach przegapiono inną bardzo niepokojącą sprawę ujawnioną przez „Dziennik”– agenci CBA i ABW masowo podszywają się pod policjantów:
Kiedyś popełniono błąd. Wydaliśmy 700 naszych legitymacji ABW, a 200 dostało CBA. Stąd nasze stałe problemy. W zamian otrzymaliśmy jedynie kilka sztuk ich legitymacji. Aby ich użyć, policjanci muszą spełnić surowe formalne wymogi” – mówi oficer komendy głównej.
Takie działania są wysoce niebezpieczne dla obywateli i skutkują wprowadzeniem w błąd co do przysługujących im uprawnień. Stanowią zachętę do nadużywania prawa przez funkcjonariuszy, którzy praktycznie mogą pozostać bezkarni. Jak pokazuje cytowany artykuł potrafią również wprowadzić zamieszanie wśród samych służb:
Zaniepokojony dyrektor wezwał na pomoc miejscową policję. Pod budynkiem szybko pojawiło się kilka radiowozów. Rzekomi funkcjonariusze trafili na komisariat. Po chwili lokalni policjanci ustalili, że nie istnieją funkcjonariusze CBŚ o takich nazwiskach. Dopiero po kilkunastu godzinach w areszcie przyznali, że w rzeczywistości są z ABW. Zostali wypuszczeni.
Co więcej uważam, że z art. 7 Konstytucji RP (Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa) wynika zakaz takich praktyk. Funkcjonariusz, któremu ustawa przyznaje określone uprawnienia nie może podszywać się pod przedstawiciela innej formacji i korzystać tym samym z przyznanych jej uprawnień. Każda z wymienionych służb działa na podstawie odpowiedniej, odrębnej ustawy, która określa właściwe dla niej granice kompetencji.
Ponadto pamiętajmy, że przepisy ustawy CBA przewidują również (o ile wydaną zostaną przepisy wykonawcze – o czym niżej) możliwość posługiwania się fałszywymi dokumentami przez tajnych współpracowników Biura (por. art. 24 ust. 3 ustawy o CBA). Czy więc zwykły obywatel ma się spotkać z „kapusiem” CBA zaopatrzonym w policyjną „blachę”?
Na koniec jeszcze trzeba przypomnieć praktykę SB, która również chętnie posługiwała się legitymacjami Milicji Obywatelskiej.
Z tymi fałszywymi dokumentami wiąże się podstawowe pytanie, aktualne od czasu „afery gruntowej”:
Czy CBA ma prawo posługiwać się fałszywymi dokumentami?
W stanowiącej finał kampanii wyborczej „sprawie Sawickiej” mamy do czynienia z funkcjonariuszem „Piotrowskim” kreującym fałszywą tożsamość, zapewne przy użyciu fałszywych dokumentów.
Jest to o tyle ciekawe, że obecnie Centralne Biuro Antykorupcyjne nie ma prawa posługiwać się fałszywymi dokumentami ponieważ Prezes Rady Ministrów nie wydał zarządzenia na podstawie art. 24 ust. 5 ustawy o CBA. Na podstawie tego przepisu miał on obowiązek wydać zarządzenie w sprawie szczegółowego trybu wydawania i posługiwania się, a także przechowywania dokumentów, o których mowa w ust. 2 i 3 [czyli dokumentów które uniemożliwiają ustalenie danych identyfikujących funkcjonariusza oraz środków, którymi posługuje się przy wykonywaniu zadań służbowych - wyjaśnienie moje].
Takie zarządzenie nie zostało wydane ani opublikowane w Monitorze Polskim. Tym samym dopóki Premier nie wykona tego obowiązku i nie określi wymaganej ustawą procedury, CBA nie może posługiwać się fałszywymi dokumentami a jego funkcjonariusze, którzy to czynią mogą popełnić przestępstwo.
A może premier zrobił to w szczytnym celu? Chciał zastosować prowokację wobec funkcjonariuszy CBA i sprawdzić czy będą wykraczać poza swoje uprawnienia pomimo braku przepisów wykonawczych? Warto również na marginesie wspomnieć, że tak czy inaczej nie wolno fałszować dowodu osobistego i paszportu ponieważ zawierają one numer PESEL nadawany w myśl przepisów o ewidencji ludności odrębną decyzją.
Od momentu, kiedy o tym pierwszy raz napisałem (mój pierwszy post w Salon24), minęły prawie 3 miesiące. Sprawa podstawy prawnej dla posługiwanie się fałszywymi dokumentami przez CBA nadal pozostaje niewyjaśniona do końca. Została praktycznie ominięta przez dziennikarzy. Rozumiem, że przebrnięcie przez przepisy a nawet niniejszy tekst nie jest łatwe ale:

Ale oni mogli dostać specjalne pozwolenie od ministra.
placebo99
Jakie specjalne pozwolenie?
Nie ma do tego podstawy prawnej. Minister nie może stawać ponad prawem.
Wszystko masz wyżej wyjaśnione.
chociaż sprawa jest śliska nie widzę powodu żeby z tego powodu płakać i krzyczeć w niebogłosy
imo nie pal tego więcej…
Jeżeli agent CBA w przebraniu dawał łapówkę należy posła
PRZEPROSIĆ
No bo skąd mógł on wiedzieć że to agent
I odmówić
@arty
Ja wcale nie płaczę z powodu Sawickiej. Dziwi mnie tylko, że wracają praktyki rodem z PRL.
Czyżbyś uważał, że to normalne?
@paweł
Tu nie chodzi o przebranie a o łamanie prawa. Jeśli funkcjonariusz przekracza uprawnienia staje się takim samym przestępcą jak łapówkarz.
Innymi słowy obaj powinni trafić do paki.